klin ile metrów

Piotr Zabłocki

Mój pierwszy raz: na okręcie Marynarki Wojennej

Mój pierwszy raz: na okręcie Marynarki Wojennej

W dzieciństwie marzyłem o pływaniu po morzach. Czytałem wszystkie książki, w których na wietrze łopotały sztaksle i kliwry, mimo to do dziś nie odróżniam sztaksli od kliwrów i nie wiem, czy to, że łopoczą na wietrze, to nie jakaś fuszerka. Kiedy więc wszedłem na pokład ORP Bukowo, trałowca polskiej Marynarki Wojennej, poczułem, że jestem najszczęśliwszym szczurem lądowym na świecie.

Skok na żabę czyli ratownictwo w górskim potoku

Uważaj na wodę, może być niebezpieczna - mówiła ci mama, a ty od razu przypominałeś sobie nazwy wyczytane w książkach podróżniczych: Orinoko, Amazonka, Mississipi... No to dopisz sobie do tej listy jakikolwiek górski strumyczek. Może cię zabić, zanim zdążysz pomyśleć: "Przecież tu nie ma wody".

Mój pierwszy raz: cliff diving

Trzy sekundy - tyle czasu na wykonanie skomplikowanych ewolucji mają śmiałkowie skaczący do wody z wysokich, 26-metrowych klifów. Kto nie rzucił się z choćby dwukrotnie mniejszej wysokości, ten nie ma pojęcia, jak wielkiej odwagi wymaga ten sport. Uprzedzając fakty: ja się rzuciłem.

CLS królem jest

CLS królem jest

charakterze sportowym biegi mogłyby się zmieniać jeszcze szybciej. Mimo prawie pięciu metrów długości auto wydaje się całkiem zwinne. Spora w tym zasługa układu wspomagania. Wyczuwalny na kierownicy w czasie jazdy opór jest mało "sztuczny". W moich CLS-ach zamontowano adaptacyjne zawieszenie