kamienista wspinaczka ile metrów

Paweł Wiejas

Swimrun - duet dla naprawdę zuchwałych

Swimrun - duet dla naprawdę zuchwałych

Zza skalnej ściany wybiega dwóch facetów. Choć kończy się ścieżka, nie zwalniają. Rzucają się do wody i płyną. Kilkaset metrów dalej wdrapują się na brzeg i kontynuują bieg. Ile takich zmian pozostało im do mety? Cztery, pięć? Woda jest przeraźliwie zimna, ścieżki najeżone głazami. Ciążą nasiąknięte buty, pianka utrudnia oddychanie. Cóż, start w swimrunie ociera się o szaleństwo.

Lato snowboardzistów, czyli mój pierwszy raz na mountainboardzie

Przesiadka ze snowboardu na mountainboard to jak zamiana porsche na land rovera. Zasada niby ta sama, trzeba tylko przestać się bać wertepów.

15 wysp Morza Śródziemnego, które musisz odwiedzić

Basen Morza Śródziemnego to kopalnia wakacyjnych inspiracji. Tutejsze wyspy oferują gwarancję słońca, niesamowite plaże, fantastyczne zabytki i piękne krajobrazy. Oto skrócone zestawienie tych z nich, które przynajmniej raz w życiu trzeba odwiedzić.

Nisssan Titan Desert - tytan pustyni

Nisssan Titan Desert - tytan pustyni

technicznie, kamienistymi drogami. Nigdy nie jeździłem moim góralem po prawdziwych górach, a teraz się zgłosiłem na pięcioetapowy, 478-kilometrowy rajd po Saharze i górach Atlas. Jeden z dziesięciu najcięższych maratonów MTB na świecie. Tak, jestem wariatem.     Ja i mój bronco   Titan Desert

Mój pierwszy raz: bieganie w angielskich górach

Mój pierwszy raz: bieganie w angielskich górach

kamienista. Wyglądała na ujeżdżoną przez jakieś land rovery. Na kolejnych prędzej bym spodziewał się windy. W ciągu półtorej godziny weszliśmy niemal z poziomu morza na 931 metrów. Chmura ograniczała widoczność do kilku metrów, a lampka tworzyła tylko łunę przed twarzą. Z kompasem na dłoni trzymałem

Kara-at, czyli śladami Czyngis-chana

Kara-at, czyli śladami Czyngis-chana

razem nie żartował. Wspinamy się wprost na skalisty i kamienisty grzbiet, który jeszcze rano był biały od śniegu. Po raz pierwszy jest za trudno dla koni, musimy zsiąść i ostatnie kilkaset metrów pokonać na piechotę. To alpejska wysokość, nic dziwnego, że dopada nas zadyszka. Wkrótce Ira zażądała

Wspinaczka na Orlej Perci

Wspinaczka na Orlej Perci

Trzęsie jak diabli. Zielony land rover defender Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wspina się po kamienistej drodze z Zakopanego na Halę Gąsienicową. Materiał na budowę drogi pochodzi z koryta potoku Sucha Woda Gąsienicowa, który ciągnie się obok. Tam to dopiero są głazy