kamienista szlaki gdzie leży

Radosław Leniarski

Samochody: jazda z Kuzajem

Samochody: jazda z Kuzajem

Kibice kochają Leszka Kuzaja, bo jeździ na maksa, nie oszczędza siebie ani samochodu. Ale oni patrzą na niego z pobocza drogi. Ja miałem usiąść w fotelu obok i przejechać odcinek specjalny na pełnym gazie.

Nisssan Titan Desert - tytan pustyni

Po 34-kilometrowym stromym podjeździe wyjeżdżam na równinę. Na asfalt i wprost pod czołowy wiatr.Robi się ciężko, zaczyna mnie boleć biodro. Przypominam sobie zdanie, że w wietrze jest Duch Święty. Moje ego zostało znokautowane.Płaczę i jadę dalej.

Kara-at, czyli śladami Czyngis-chana

Po co ci dwie ręce do jednego konia? - zagadnął Tałaj, nasz kirgiski przewodnik. Musiał się z tym długo nosić, bo od jakiegoś czasu podejrzliwie się przyglądał.

Zobacz wideo

Życie pustyni: podróż do Jordanii

Życie pustyni: podróż do Jordanii

się wysokim brzegiem, dno jest kamieniste, tuż przy linii wody leżą grudki soli - największe są wielkości jajka - a kiedy wchodzę do morza, czuję się, jakbym zanurzała się w ciepłej, gęstej zupie. - Siadaj! Tylko powoli - słyszę nagle z brzegu, na którym jak spod ziemi wyrósł ratownik. No to

Mój pierwszy raz: bieganie w angielskich górach

Mój pierwszy raz: bieganie w angielskich górach

, naprawdę niezłe. Leżę Zatem leżę na tej trawie jak ostatnia ofiara. Obok plecak, rozpiska czasów, mapa i żona w stanie niewiele lepszym ode mnie. Składam w pamięci ostatnie godziny. Pomiędzy ścinkami informacji wchłaniam łapczywie orzechy, żeby zebrać energię na powrót do najbliższej asfaltowej

ZIELONY OREGON, czyli jak podglądałem łososie

ZIELONY OREGON, czyli jak podglądałem łososie

centrum wszechświata   Kilka kilometrów od Portlandu leży Beaverton, sportowe centrum wszechświata. Tak mówi się o siedzibie koncernu Nike. Nie wiem, czy widziałem kiedyś bardziej urokliwą siedzibę wielkiej firmy. Zamiast w stupiętrowym drapaczu chmur, w ciasnym centrum wielkiego miasta, kwatera

Podróże: wino z prezydentem Gruzji

Podróże: wino z prezydentem Gruzji

jest w spodenki, a ja - nie. Pół biedy, dopóki leżę na brzuchu. Obrót przyrodzeniem do góry jest wybitnie stresujący. Na szczęście masaż, który sprowadza się do obcierania ciała szorstką myjką i zginania kolan (pewnie turystyczna wersja soft), nie podoba mi się "aż tak bardzo". Szybki