kalosze po angielsku

Róża Augustyniak

Męski tydzień mody - tłumaczymy trendy z wybiegu na Twój język!

Męski tydzień mody - tłumaczymy trendy z wybiegu na Twój język!

Czy warto śledzić pokazy mody i być na bieżąco z trendami? Ja zrobiłam to za Ciebie! Zobacz, czym inspirowali wielcy kreatorzy podczas paryskiego tygodnia mody!

Dlaczego warto kupić drogie buty

Jak cię widzą, tak cię piszą. A zaczynają od stóp. Polscy mężczyźni wciąż mają probelm z wyborem dobrych butów. Warto więc o tym porozmawiać i zaproponować kilka światowych marek, które są już dostępne na polskim rynku.

Lektury obowiązkowe na Euro

Są piłkarskie piosenki, piłkarskie reklamy i piłkarskie koszulki. Euro 2012 wtargnęło nawet do księgarń. Zaroiło się w nich od futbolowej literatury - od przewodników turystycznych do lekkiej powieści dla przeciwniczek kopanej

Zadziwiające historie twoich ulubionych potraw

Zadziwiające historie twoich ulubionych potraw

integralną częścią potrawy. O prawo do autorstwa potrawy spierają się więc i Anglicy, i Francuzi. Również Belgowie roszczą sobie pewne pretensje - książę Wellington pokonał przecież Francuzów na ich terytorium. Reasumując - ciasto i pasztet są francuskie, polędwica doskonała po angielsku. fot

Top 10: seks i śmierć. Najdziwniejsze przypadki

Top 10: seks i śmierć. Najdziwniejsze przypadki

źle. Tak jak dla Ralpha Santiago, 31-letniego ochroniarza z angielskiego Reading . Ralph Santiago był nowym pracownikiem. Na swojej nocnej zmianie przebrał się w lateksowy kostium, kalosze, rękawice i maskę przeciwgazową. Późniejsze badania wykazały, że najprawdopodobniej wdychał (przez maskę

Czapki z głów! Wchodzą kapelusze

Czapki z głów! Wchodzą kapelusze

wieku XX kapelusze te uchodziły za bardzo stylowe, chętnie nosili je muzycy soulowi i jazzowi. Brązowy trilby tradycyjnie zakłada się w Anglii podczas polowań (do tweedowego garnituru oraz kaloszy). Jego tyrolska odmiana wykonana jest z zielonego filcu, ma wysoką główkę i wąziutkie rondo, a główna

Jawa: w królestwie bakso, żółwi i wulkanów

Jawa: w królestwie bakso, żółwi i wulkanów

kierowcą. Po różnych perypetiach, które obejmowały m.in. proszony podwieczorek w zakładzie krawieckim, trafiliśmy do Alfina, właściciela lokalnej Travel Agency. Alfin nie miał dżipa, nie mówił po angielsku i kompletnie nie znał miejsca, do którego chcieliśmy jechać. Ale bardzo chciał. Bardzo. Wypożyczył

Podróże: wino z prezydentem Gruzji

Podróże: wino z prezydentem Gruzji

piersi. - Abym nie zapomniał, kim jestem - rzuca dumnie i dowcipnie. Polewa każdemu po kieliszku na rozgrzanie. Bohater powieści Hrabala obsługiwał angielskiego króla, a mnie obsługuje gruziński prezydent! - To nasz superwynalazek, tu się gotuje, tędy wylatuje - objaśnia lakonicznie mechanizm wytwarzania