głupie ciekawostki

Franek Przeradzki - Człowiek Przygoda

Mój pierwszy raz: w czołgu

Mój pierwszy raz: w czołgu

Lubię duże auta. Jak dziecko. Koparki, wywrotki, mobilne wyrzutnie rakiet. Nie znam się na nich kompletnie, ale jak widzę wielką oponę czy gąsienice to od razu serce bije trochę mocniej. Nigdy z tego nie wyrosłem.

Biegówki: królowe sportów i odwieczna norweska specjalność

Poprowadziły nas na biegun, poniosły tam, gdzie się zapuszczały tylko najodważniejsze niedźwiedzie polarne. - Jeżeli cokolwiek zasługuje na miano sportu sportów, to musi być właśnie bieg na nartach - powiedział ponad sto lat temu niezwykły badacz polarny Norweg Fridtjof Nansen.

Radek Kotarski - wywiad z "Logo"

Internauci znają go z programu Polimaty, telewidzowie kojarzą jego "Podróże z historią", a czytelnicy książkę "Włam się do mózgu", którą sam wydał. Wszystkim zaś wyskakuje z lodówki jako "pan z reklamy banku". Ma tupet? Szczęście? A może działa bezbłędnie, niczym bohater serialu "Magnum"?

Zobacz wideo

Mój pierwszy raz: noc w śniegowej norze

Mój pierwszy raz: noc w śniegowej norze

wydawał się niegłupi, koledzy też nie protestowali. Powoli wygasiliśmy płomienie i po kolei wsuwaliśmy się do śpiworów. Oczywiście zdjęliśmy tylko buty. Cała reszta miała pomóc utrzymać ciepło. Koledzy zasnęli od razu. Robert do rana nie obudził się ani razu i wyspał się znakomicie, Łukasz budził się

Czas się zakochać we francuskim Kraju Basków

Czas się zakochać we francuskim Kraju Basków

. bayonne-tourisme.com Tu ciekawostka: Francuzi i Baskowie - jako narody temperamentem znacznie bardziej podobne do Polaków niż mi się wcześniej wydawało - też lubią chwiejnym krokiem spieszyć pięć minut przed zamknięciem do marketu po alkohol. Kupują oczywiście wino, ale przeciw wszelkim konwenansom

Superteoria syperwszystkiego: Słownik terminów komentatorskich

Superteoria syperwszystkiego: Słownik terminów komentatorskich

drużyna pomnożona przez czterdzieści. Trochę głupio byłoby mówić, że "No wie pan, nie ma żadnych szans. Żadnych".   "Nasi grają mądrze" - strzeliliśmy cudem bramkę, teraz w jedenastu stoimy w okolicach pola karnego i wykopujemy piłkę. Na szczęście jesteśmy więksi od